Czekałem bardzo długo, bo prawie rok, żeby móc podzielić się z Wami tym wierszem.
Powstał on w 2015 roku i jest pierwszym, który otwiera mój nowy tomik "Wystrugany".
Zapraszam do czytania.
"Jesiennie o poranku"
Kwiatek zielony stoi na wannie
W łazience z niebieskich kafelków
A liście jego zanurzają się w wodzie z pianą
I moje stopy rozmoknięte.
Piszesz do mnie nad ranem
Wtedy przychodzi samotność
Bo po seksie z bezimiennym brunatnym chłopcem
Pozostał Ci jedynie papieros.
O poranku piję kawę z granulkami mleka
Za oknem jesiennie ciemno i pusto, a sen
Gdzie dom, młodość i droga
Rozmywa się w mojej świadomości.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Copyright by Rafal Wolanski 2016.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz